- Dzielnicowy Leszek Wojtkowiak znany jest nie tylko wśród policjantów, ale i mieszkańców gminy Osieczna jako miłośnik i znawca życia zwierząt. Leszek niejednokrotnie udzielał już pomocy nie tylko zwierzętom, ale i ratował ludzkie życie - wskazują mundurowi.
- Minionej środy, 24 czerwca br. wieczorem dzielnicowy odebrał telefon od mieszkanki Osiecznej. Kobieta poinformowała, że dzwoni z nietypową sprawą, ale nie wie gdzie szukać pomocy. Na swoim podwórzu znalazła młodziutką sarnę, bez matki. Zwierzę miało już kontakt z jej psami, a także głaskały ją dzieci - opisuje leszczyńska policja.
Funkcjonariusz poinstruował kobietę jak dalej należy się zachować, czyli m.in. nie dotykać więcej zwierzęcia, pozostawić sarnę w spokoju na noc i być może matka po nią wróci. Tak się jednak nie stało. Małe koźlę nie doczekało powrotu matki, więc właścicielka posesji z rana ponownie skontaktowała się z dzielnicowym.
- Leszek pomimo, że nie był tego dnia w służbie przyjechał do mieszkanki Osiecznej po drodze kupując dziecięcą butelkę oraz stosowne mleko. Po dokarmieniu zwierzęcia, skontaktował się z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kościanie, a następnie osobiście zawiózł zwierzę do ośrodka i oddał pod opiekę specjalistów - podają mundurowi.
Policja przypomina, w przypadku napotkania młodej sarny:
- wycofaj się, bezwzględnie nie dotykaj zwierzęcia i nie zabieraj – Twój zapach lub obecność stresuje zwierzę, a matka po kontakcie z obcym osobnikiem może je odrzucić,
- zabezpiecz też psa, aby nie doszło do kontaktu z dzikim zwierzęciem,
- nie dokarmiaj,
- zadzwoń do lokalnego nadleśnictwa lub straży miejskiej.























