Pokonał tak 4,5 km, zanim na miejsce przyjechał patrol policji zaalarmowany przez jednego z kierowców.
- To mogło skończyć się tragedią! Wczorajsza historia doskonale pokazuje, jak łatwo przez rutynę i brak skupienia znaleźć się w skrajnie niebezpiecznej sytuacji - alarmują mundurowi.
Policjanci przetransportowali rowerzystę w bezpieczne miejsce, a za skrajnie niebezpieczne wykroczenie ukarali go mandatem.
- Patrzmy na znaki! Częste zmiany organizacji ruchu, nowe węzły czy po prostu chwila dekoncentracji mogą doprowadzić do tragedii. Rower na trasie szybkiego ruchu to bezpośrednie zagrożenie życia - zarówno dla samego rowerzysty, jak i kierowców samochodów - zaznaczają mundurowi.


























