Podczas kontroli mężczyzna wręczył policjantom dokument ukraińskiego prawa jazdy. Jednak w systemie okazało się, że kierowca nie posiada i nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
- W trakcie rozmowy nie był nawet w stanie podać, kiedy miałby być w Ukrainie i jak przebiega procedura egzaminacyjna na prawo jazdy - informują mundurowi. - Dokument, którym okazał się 41-latek już na pierwszy rzut oka było widać, że nie jest autentyczny.
Mężczyzna usłyszy zarzut posłużenia się sfałszowanym prawem jazdy, za grozi do 5 lat więzienia.
























