To właśnie tam w lutym tego roku doszło do śmiertelnego wypadku, jeden z uczestników nie zatrzymał się na znaku STOP.
Mundurowi, przy wykorzystaniu policyjnego drona obserwowali reakcje kierowców na usytuowanych w dwóch miejscach znakach STOP.
- Przypomnijmy, że znak STOP nakłada na wszystkich uczestników ruchu bezwzględny obowiązek zatrzymania się (nie tylko zwolnienia) - bez względu na to czy ktoś nadjeżdża czy nie, czy droga jest pusta, czy to w ciągu dnia lub nocy - zaznaczają mundurowi.
Okazuje się, że nie wszyscy kierowcy tak czynią. - W niespełna dwie godziny aż 9 kierowców nie zatrzymało się na znaku STOP. Ośmiu z nich zostało ukaranych mandatami karnymi, jeden odmówił przyjęcia mandatu, zatem odpowie za popełnione wykroczenie przed sądem - wskazują policjanci.
Taryfikator za to wykroczenie przewiduje grzywnę w kwocie 300 złotych oraz 8 punktów karnych.
























