Wczesnym rankiem 30 września ok. godziny 5:00, właściciel stacji demontażu pojazdów w gminie Poniec, powiadomił dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu o kradzieży, do której doszło w jego firmie. Mężczyzna ujął jednego ze sprawców.
- Na miejsce natychmiast został skierowany patrol policjantów. Jak się okazało, drugi sprawca spłoszony przez właściciela uciekł. Do działań wezwano policyjnego psa z Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu. Czworonożny funkcjonariusz zaprowadził policjantów w pole kukurydzy, gdzie ukrywał się drugi mężczyzna. Ten wciąż próbował uciekać, zachowywał się agresywnie i stawiał opór podczas zatrzymania - informują mundurowi.
Sprawcami okazali się 22-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego oraz 26-letni mieszkaniec powiatu leszczyńskiego.
- W rejonie stacji demontażu pojazdów, od strony pól znajdował się samochód marki Seat, należący do zatrzymanych mężczyzn. Wewnątrz funkcjonariusze znaleźli 10 katalizatorów, 30 litrów oleju napędowego, skrzynkę narzędziową, klucz udarowy akumulatorowy oraz kompresor do kół, wszystko pochodziło ze stacji demontażu pojazdów. Właściciel firmy wycenił straty na kwotę 5 600 zł. Dodatkowo w saszetce należącej do 26-latka, policjanci znaleźli niewielką ilość amfetaminy - dodają mundurowi.
Obydwaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu.
22-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego usłyszał zarzut usiłowania kradzieży o łącznej wartości 5 600 zł, którego dopuścił się w warunkach recydywy, co oznacza, że był już karany za podobne przestępstwa.
Z kolei 26-letni mieszkaniec powiatu leszczyńskiego również odpowie za usiłowanie kradzieży w warunkach recydywy. Dodatkowo usłyszał zarzuty posiadania substancji psychotropowych oraz kierowania pojazdem pomimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów. Obydwaj zatrzymani przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia.
Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.





















