Dzięki tym interwencjom miasto odzyskuje miejsca parkingowe, a przestrzeń publiczna staje się czystsza i bardziej uporządkowana. Strażnicy regularnie patrolują ulice i reagują na zgłoszenia mieszkańców.
- Tylko w 2025 roku z ulic Leszna zniknęły 44 wraki. Co istotne, aż 36 pojazdów właściciele usunęli sami - po interwencji i rozmowach ze strażnikami miejskimi. To pokazuje, że działania prewencyjne i kontakt ze stroną są często skuteczniejsze niż natychmiastowe holowanie. Pozwalają też ograniczać koszty miasta - podaje leszczyński magistrat.
Czasami jednak ustalenie właściciela pojazdu bywa trudne. W ewidencji często figurują osoby, które dawno sprzedały auto, a kolejne umowy przekazują odpowiedzialność dalej. To wydłuża całą procedurę.
Samochody odholowane przez straż trafiają na parking, gdzie mogą czekać do pół roku na odbiór. Właściciel, który zgłosi się w tym czasie, ponosi tylko koszty holowania. Po upływie sześciu miesięcy pojazdy są wyceniane - te w lepszym stanie trafiają na aukcję, a pozostałe do demontażu.
Warto pamiętać, że Straż Miejska może usuwać wraki jedynie z dróg publicznych, stref ruchu i stref zamieszkania - nie ma uprawnień do interwencji na terenach prywatnych.
- Dzięki konsekwentnym działaniom strażników miejskich Leszno staje się miastem bardziej estetycznym i przyjaznym dla mieszkańców - bez nieużytkowanych, zalegających samochodów zajmujących cenne miejsca parkingowe - zaznacza Urząd Miasta Leszna.
























